background-image

the ender

28/06/2023

the ender

4 hours ago

W końcu czas się zabrać za drugi sezon anime "Koori no Jouheki", zwłaszcza po obejrzeniu 2 sezonu anime Seihantai na Kimi to Boku, które jest w tym samym uniwersum co Rampartsy.

Jeśli chodzi o pierwszy odcinek w skrócie bomba emocjonalna, która świetnie otwiera ten sezon, przy okazji ten odcinek potwierdza fakt o naszej kochanej przez wszystkich Momoce, że jest złem wcielony pod postacią uroczej, niewinnej dziewczyny, która dąży po trupach do celu, nagadując farmazonów Minato, że on swoim zachowaniem niby rani Koyun itp. szkoda że Amamiya to łyknął jak pelikan, nie zasługuje na Momoke.

the ender

5 hours ago

To już koniec 2 sezonu anime "Seihantai na Kimi to Boku", który jest tym finalnym, patrząc na samo zakończenie ostatniego odcinka i pomijając już fakt że sama manga jest dość krótka (posiadająca zaledwie ze 60 chapterów), całkiem przyjemna seria na poprawę humoru, cukierkową oprawą graficzną, jeśli chodzi o moją ulubioną parę to zdecydowanie relacje Tairy i Azumy ciekawie się oglądało jeśli mam być szczery.

Więc ode mnie ocena 8/10, no i kolejne anime z letniego sezonu tego roku ukończone, więc pora się zabrać w końcu za obejrzenie pierwszego odcinka z 2 sezonu anime Koori no Jouheki.

the ender

yesterday

Więc finalnie daje temu sezonowi ocenę 9/10, jak dla mnie sama seria całkiem spoko perełką z wiosennego sezonu z tego roku i szczerze dużo bardziej mi ta seria przypadła do gustu od Seihantai na Kimi to Boku, która całkiem przyjemną cukierkową romantyczną komedią do oglądania na poprawę humoru, lecz poważniejszy ton i powolniejsze postępy i postaci w Rampartsach bardziej do mnie przemawiają.

the ender

yesterday

Jeśli chodzi o moją opinie na temat 1 sezonu anime "Koori no Jouheki", szczerze dla mnie sama seria okazała się spoko romansem komediowym z poważnymi wątki związane traumą przeszłości głównej protagonistki Koyuki Hikawy, która się otacza swym lodowym murem, żeby ktoś jej nie skrzywdził ponownie, poza głównym wątkiem Koyun, poboczne postacie takie jak Miki czy Minato też mają swoje wątki związane ich problemami, którymi muszą się mierzyć, jeśli chodzi o oprawę graficzną, która jest stonowana, stawiając też na realizm, wpasowując się idealnie w klimat tego anime, muzyka też wypada naprawdę spoko zwłaszcza sam ending, który też ciekawie buduje napięcie pod koniec odcinków.

the ender

yesterday

Widać że Miki zaczyna rozkminiać że Youta poza przyjaźnią z nią, czuje coś więcej do Azumi.

Więc pora obejrzeć ostatni odcinek z tego sezonu anime Koori no Jouheki.

the ender

yesterday

Nieźle odjebało Scorpius na widok Lufas, widać że walka skorpionicą nadal trwa, najpewniej w 3 odcinku będzie koniec tej walki.

Przechodząc do openingu i endingu, opening wizualnie wypada lecz muzycznie totalny mid, ending pod względem muzyki już lepiej wypada.

the ender

yesterday

Last boss powrócił z nowym sezonem ponownie debiutując jesienią, przechodząc do odcinka był ok jak na pierwszy odcinek otwierający drugi, poznając kolejnych członków z Dwunastu Niebiańskich Gwiazd, mowa Karkinosie i Scorpius, kreska i animacja nadal utrzymuje dobry jak widać.

the ender

yesterday

Więc rozpoczynamy trzeci sezon rameku Ranmy, który się zapowiada że pomiędzy Ranmą a Ryogą, ich konflikt będzie poważniejszy w porównaniu z poprzednimi sezonami, już nam trailery wiele nam mówili jaki będzie aktualny sezon.

Pierwszy odcinek jest początkiem treningu Ranmy ze swym ojcem, P-chan oczywiście też przechodzi swój trening z Cologne, ucząc się specjalnej techniki, którą wykorzysta przeciwko głównemu protagoniście.

Jeśli chodzi o opening i ending, pod względem muzyczny i wizualnym nadal trzymają poziom z poprzednimi.