Więc tym odcinku dostajemy samo backstory Reijiego i Shinjiego, który ten drugi zostaje opętany przez mononoke, przez co mu odpier###iło i zabił, mówiąc też swemu, że "jeśli chce go pokonać musi się stać silniejszy", szczerze jebie na kilometr Naruto jeśli chodzi o ten wątek z bratem okularnika, później dostajemy rozwinięcie historii Rago, który się sam zapieczętował w tej obsydianowej kolumnie, żeby finalnie, chcąc się odciąć od samych konfliktów, które sam Amagi dokonał itp.
Szczerze sam odcinek jest zdecydowanie gorszy od poprzedniego dla mnie, lecz rozwija sam wątek Kirihary i Rago, więc jakiś plus tego odcinka.
Więc tym odcinku dostajemy samo backstory Reijiego i Shinjiego, który ten drugi zostaje opętany przez mononoke, przez co mu odpier###iło i zabił, mówiąc też swemu, że "jeśli chce go pokonać musi się stać silniejszy", szczerze jebie na kilometr Naruto jeśli chodzi o ten wątek z bratem okularnika, później dostajemy rozwinięcie historii Rago, który się sam zapieczętował w tej obsydianowej kolumnie, żeby finalnie, chcąc się odciąć od samych konfliktów, które sam Amagi dokonał itp.
Szczerze sam odcinek jest zdecydowanie gorszy od poprzedniego dla mnie, lecz rozwija sam wątek Kirihary i Rago, więc jakiś plus tego odcinka.