Sam trzeci odcinek był nieco ciekawszy od poprzedniego poznając nieco same zdolności Ainza takie jak wysadzanie serca przeciwnikowi czy przywoływanie zmarłych, wykorzystując ich w walce, później nasz protag wdawał się w negocjacje z ludźmi żeby sobie ukryć swą prawdziwą tożsamość dla swego bezpieczeństwa itp.
Przy okazji Albedo towarzyszyły razem Momongą, pokazując też swą wyższość wobec ludzi, ale towarzystwie z głównym protagonistą jest nieco łagodniejsza wobec nich, tak poza tym dość badassowato wygląda w tym pancerzu.
Sam trzeci odcinek był nieco ciekawszy od poprzedniego poznając nieco same zdolności Ainza takie jak wysadzanie serca przeciwnikowi czy przywoływanie zmarłych, wykorzystując ich w walce, później nasz protag wdawał się w negocjacje z ludźmi żeby sobie ukryć swą prawdziwą tożsamość dla swego bezpieczeństwa itp.
Przy okazji Albedo towarzyszyły razem Momongą, pokazując też swą wyższość wobec ludzi, ale towarzystwie z głównym protagonistą jest nieco łagodniejsza wobec nich, tak poza tym dość badassowato wygląda w tym pancerzu.