Więc pora obejrzeć następne anime, zdecydowałem się teraz obejrzeć z jedno kultowych anime z lat 80-tych czyli mowa o "Ranma ½", a tak dokładnie to sam remake z 2024 roku stworzony przez Mappe.
Jeśli chodzi o moją opinię na temat pierwszego odcinka był w porządko, poznając nieco historię naszego głównego protagonisty/protagoniski bo nasz/nasza tytułowa jest facetem i kobietą podczas treningu ze swoim ojcem (który może się przemieniać w pandę) w Chinach, wpadając do samych przeklętych źródeł, które zmieniły ich życie o 180°.
Jeśli chodzi o sam opening i ending, wizualnie wypadają naprawdę spoko, jeśli chodzi o samą muzykę dużo bardziej mi siada sam ending.
Więc pora obejrzeć następne anime, zdecydowałem się teraz obejrzeć z jedno kultowych anime z lat 80-tych czyli mowa o "Ranma ½", a tak dokładnie to sam remake z 2024 roku stworzony przez Mappe.
Jeśli chodzi o moją opinię na temat pierwszego odcinka był w porządko, poznając nieco historię naszego głównego protagonisty/protagoniski bo nasz/nasza tytułowa jest facetem i kobietą podczas treningu ze swoim ojcem (który może się przemieniać w pandę) w Chinach, wpadając do samych przeklętych źródeł, które zmieniły ich życie o 180°.
Jeśli chodzi o sam opening i ending, wizualnie wypadają naprawdę spoko, jeśli chodzi o samą muzykę dużo bardziej mi siada sam ending.