Spoko był sam moment tego odcinka z tą zniszczoną lalką, który szczerze był nieco creepy + Chie-sensei po raz pierwszy spotyka się ze samą matką Kayi (która wiadomo czym ona jest), sama rozmowa z rodzicami Kayi poszła gładko, bez jakiś wielkich problemów itp.
Przy okazji sam wątek samej matki Kayi nieco się rozwinął, dostając kolejne interesujące informacje na jej temat.
Spoko był sam moment tego odcinka z tą zniszczoną lalką, który szczerze był nieco creepy + Chie-sensei po raz pierwszy spotyka się ze samą matką Kayi (która wiadomo czym ona jest), sama rozmowa z rodzicami Kayi poszła gładko, bez jakiś wielkich problemów itp.
Przy okazji sam wątek samej matki Kayi nieco się rozwinął, dostając kolejne interesujące informacje na jej temat.